piątek, 20 grudnia 2013

W blasku świec....

Cudowny dzień.... Pelen pracy, uśmiechu, rozmów, niespodzianek, relaksu i miłości unoszącej się w powietrzu. Dzisiejszy poranek zaczęliśmy od cudownej wiadomości...Mikael dostał prace w przedszkolu i zaczyna  za uwaga 15!!!minut. Szczęście, łzy....a pozniej ciężki dzień roboty....jednak jak milo jest robić to co sprawia przyjemność. Wtedy nie czuje się nawet zmęczenia. Kiedy nadszedł wieczór, nadszedł tez czas świętowania. Zwykle nowa prace celebrujemy wyjściem do restauracji. Tym razem postanowiliśmy zostać w domu i totalnie się zrelaksować i pobyć tylko ze sobą. Uwielbiam to. Daje mi to dużo spokoju, poczucia bezpieczeństwa, jeszcze więcej miłości i energii na każdy następny przepiękny dzień mojego życia.






 Moje ulubione: spaghetti robione przez Mikaela

Kakao przed snem...

2 komentarze: