Dzisiaj spędziłam druga i ostatnia na najbliższy czas, rodzinna sobotę. Wszyscy w czwórkę milo spędziliśmy czas. Niestety rodzince już jutro jada, a mamusia w poniedziałek leci do Polski. Wszystko wróci do normy. A szkoda. Jednak nie zasmucam jeszcze, w końcu przed nami jeszcze jeden wspólny dzień! Do południa wybraliśmy się na zakupy. Teraz nasza lodówka pęka w szwach! Chyba do świat nam starczy! Później była wyprawa do mojego ukochanego sklepu, czyli FRETEX. Jeszcze nigdy nie wyszłam stamtąd z pustymi torbami! Jest tam wiele perełek, za śmieszne pieniądze! Następnie szybki wypad do centrum, kilka sklepów i do domu...! I wielkie obżeranie się! Zaczęliśmy od gofrów, każdy inaczej. Ja z serem i dżemem. Mikael z parówkami. Mama i tata z owocami i bita śmietaną. Dla każdego coś dobrego :) Nadszedł czas odpoczynku. Ukochany śpi, tata ogląda film, a ja z mama w moim domowym SPA. Mamusia w otoczeniu świec i muzyki relaksacyjnej otrzymała peeling, maskę oczyszczającą, kolagenowe płatki pod oczy oraz maskę uspokajająca. Na koniec troszkę bólu-depilacja woskowa nóg, ale efekt świetny. Gładkie i lśniące nogi! Jutro moja kolej! Po tym wszystkim znów nadszedł czas na posiłek. Specjalność mojego ukochanego-spaghetti + sałatka. Wszystko zniknęło w mgnieniu oka. Teraz czas na relaks. Leżymy i oglądamy On,ona i dzieciaki. Juz niedługo do łóżeczek i dobranoc.
Pyszne gorące kakao, perfekcyjne na jesienne wieczory.
Osobiście nie przepadam za mandarynkami, dlatego wybieram ich wersje zmieszana w pomarańczami, czyli klementynki!
Cieple kapciuszki, prezent od ukochanego, ktory potrafi czytać w moich myślach!Kremowa bluza Gina Tricot 49kr, sukienka FRETEX 109kr, siwa bluza FRETEX 69kr
Kolczyki Gina Tricot, 19kr
Stylowa z dzisiaj....
Uśmiechnięta i gotowa na zakupy!












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz